• Wpisów:14
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:41
  • Licznik odwiedzin:1 742 / 497 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hejka Ostatnio zauważyłam u siebie coś co wydało mi się dość dziwne. Mianowicie chodzi mi o to, że lubię cierpieć, być smutną i samotną. Choć czasami chciałabym być cały czas wesoła mieć mnóstwo przyjaciół, ale bardzo szybko to mija. Wydaje mi się to trochę dziwne, ale ja naprawdę wolę być sama. Dużo o tym myślałam i doszłam do wniosku, że nawet nie chcę tego zmieniać. Takie życie mi odpowiada. Moim zdaniem takie osoby nawet lepiej znoszą wszelkiego rodzaju porażki, ponieważ lubią to uczucie.

A teraz trochę inna sprawa. Już na początku wakacji zauważyłam w telewizji reklamy dotyczące nowych ubrań do szkoły. Pomyślałam, że no okey jakoś się to zniesie. Ale kiedy z tygodnia na tydzień reklam tego typu było coraz więcej i to już nie tylko o ubraniach, ale o zeszytach i innych przyborach to naprawdę byłam wściekła. Ja myśleć o szkole zaczęłam właściwie niedawno (książki dostaje za darmo tak więc o to martwić się nie muszę), jakieś 3 tygodnie przed rozpoczęciem, ale to tak trochę na luzie, bo myślałam tylko o tym, że niedługo się zacznie. Do tej pory nie mam nic kupionego na nowy rok szkolny. Uważam, że w wakacje nie powinno się puszczać (przynajmniej nie tak wcześnie) w telewizji takich reklam. No dobra rozumiem jakby było ich kilka na krzyż, ale nie w takich ilościach. Moim zdaniem tylko psuje się dzieciakom wakacje takimi reklamami.
  • awatar RainbowxD: Takie reklamy tylko stresują i pospieszają ludzi. A przecież są wakacje i takimi rzeczami nie ma co się przejmować ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejka Na samym początku chciałabym odnieść się do komentarzy pod wczorajszym wpisem. Znalazło się tam pytanie, dlaczego skupiam się tylko na negatywnych stronach gimnazjum. Oto moja odpowiedź: bardzo chciałabym dostrzegać pozytywy, ale bardzo mi przykro nie potrafię. Gimnazjum zabrało mi wszystko na co pracowałam do tej pory i niestety nie mam nic pozytywnego, fajnego z czym mogłabym kojarzyć 1 klasę gimnazjum.

Wczoraj oglądałam film pt. "Plan lotu". O dziwo okazał się on bardzo interesujący, ponieważ z reklam wywnioskowałam, że będzie strasznie nudny. Wydawało mi się także, że będzie on opowiadał o zdesperowanej mamusi, która "zgubiła" tak naprawdę nie żyjącą już córeczkę w samolocie. Jednak w połowie filmu doszłam jednak do wniosku, że ta dziewczynka żyje. Wszyscy, nawet pasażerowie, uważali, że kobieta powinna się leczyć. Pod koniec filmu wszyscy mieli takie żałosne miny (a najbardziej psycholog), że ta dziewczynka żyje.
Bardzo polecam ten film, był naprawdę ciekawy.
 

 
Hejka Wróciłam. Pewnie od razu opowiedziałabym Wam jak minęły mi wakacje, ale jest tego duużo. Sama muszę sobie poukładać wszystko po kolei, bo już nie bardzo pamiętam. Było nawet fajnie.
Dobrze, a teraz wróćmy może do naszego głównego tematu, czyli szkoły. Temat długi (dla niektórych nudny).

Niedługo znowu zacznie się wstawanie o 7 lub 6 rano, odrabianie lekcji do późna, ale moim zdaniem nie to jest najgorsze. Mianowicie chodzi mi o ten hałas, tłum. Chociaż idę do gimnazjum (zdaję sobie sprawę, że w podstawówce jest o wiele gorzej) to i tak jest tam mnóstwo niewychowanych bachorów (istnieją wyjątki oczywiście), które popychają wszystkich, którzy tylko staną im na drodze. Przy tym oczywiście zawsze muszą krzyczeć tak, że nie da się tego wytrzymać. Śmiało można porównać ich do stada słoni. Na lekcjach wcale nie jest lepiej, jeśli nie śpią (zdarzyło się tak kiedyś u nas na fizyce, oczywiście zasnął ten, który teraz nie zdał do następnej klasy) bądź też nie grają na telefonie to gadają. A jak jeden zacznie to zaraz cała reszta i po chwili robi się jak na wystawie psów. Później oczywiście pretensje do nauczycielek, że wstawiła jedynkę, że nie zdam, ale to tak naprawdę wina uczniów, którzy na lekcjach mają ważniejsze sprawy od nauki. Oczywiście czasami jest to także wina nauczycielki, ponieważ nie potrafi uczyć.
Chciałabym dodać, że nie tyczy się to każdego. Jeżeli kogoś obraziłam to bardzo przepraszam. Do jutra.
 

 
Hejka Bardzo mi przykro, ale nie będzie mnie tutaj przez najbliższy tydzień. Jadę do mojej kuzynki na wakacje. W sumie, gdyby nie fakt, że nie zna ona hasła do swojego internetu (wujek jej zakładał i nie chciał powiedzieć) to pewnie bym co jakieś 2 dni wpadała. Niestety nie mam też internetu wykupionego w telefonie, ani przenośnego rutera.
 

 
Hejka Ostatnio na stronie zapytaj.onet.pl znalazłam pytanie pewnego 16 letniego chłopaka, a brzmiało ono: Czy to dziwne? W opisie napisał, że lubi się uczyć i łatwo mu to przychodzi. Chce zostać naukowcem. Lubi muzykę klasyczną (Mozart itp.). Napisał także, że nie miał jeszcze nigdy dziewczyny i zastanawia się, czy to właśnie nie dlatego, że jest "dziwny".
Napisałam to, ponieważ chcę wszystkim uświadomić, że to nie ten chłopak jest dziwny, tylko inni jego rówieśnicy. On jest sobą i tego nie ukrywa. Nie wiem dlaczego pomyślał, że jest "dziwny". Chyba tylko dlatego, że ma inne upodobania od reszty 16 latków. Przecież to nieprawda. Moim zdaniem jest on w 100% normalny i o wiele ciekawszy od dzisiejszej młodzieży.
Przepraszam, że dzisiaj tak krótko, ale mama mi nie pozwoliła (zbyt długo przesiaduję przy komputerze ). Miłego czytania.
  • awatar RainbowxD: Ja osobiście wolałabym mieć takiego chłopaka, niż takiego, który pije, pali i traktuje dziewczyny jak przedmioty :/.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejka No to chyba w końcu przyszedł czas na moją twórczość. Cztery pierwsze to wiersze, a reszta to sama nie wiem, chyba jakieś cytaty.
1. "Samotność"
Samotność, po co Ona jest?
Ludzie Jej nie chcą, nienawidzą Jej.
Zagłusza Szczęście i zaprasza Smutek,
Lecz mimo wszystko znajdzie się osoba, która Jej pragnie.
Przez Nią stajemy się głupsi i głusi
Na to wszystko, co dzieje się wokół.
Przez Nią wymyślamy nieistniejące osoby,
A inni uznają nas za wariatów.
Przez Nią już tak wiele osób zrobiło to
Czego nie da się już cofnąć.
2. "Cisza"
Nawet nie zdajemy sobie sprawy
Ile można przez Nią powiedzieć.
Taka pomiędzy ludźmi jest najgorsza,
Niszczy wszystko.
Taka w pustym pokoju,
Trochę lepsza.
Oznacza Samotność.
3. "Łza"
Smak słony ma,
Pojawia się, gdy Smutek w sercu.
Smak słony ma,
Pojawia się, gdy Radość w sercu.
Wzruszenie, Smutek, Tęsknota, Żal,
Radość, Miłość i Przyjaźń
Zawsze w parze z Nią.
Wszędzie, gdzie pojawia się Łza
Tam Wzruszenie, Smutek, Tęsknota i Żal.
4. "Życie"
Życie zaskakuje,
Ludźmi manewruje.
Uchronić się przed tym nie da,
Śmierci nas kiedyś sprzeda.
5. Nie muszę nikomu niczego udowadniać,
Wystarczy, że ja wiem jaka jest prawda.
6. Nie ufać, nie okazywać.
Wróg czai się wszędzie,
Każdy może nim być
Nawet Ty.
7. Nie znasz, więc nie oceniaj.
Krzywdzisz. Już nie rań.
8. Uczucia są wszędzie,
W muzyce, książce, filmie.
Są różne,
Fajne, nie fajne.
Tylko we mnie wciąż jedno.

No to by było na tyle. Wszystko jest mojego autorstwa.
Piszcie jak się podobają (jak się Wam nie podobają to też bym prosiła o komentarz ).
PS. Wiem, że niektóre są beznadziejne (właściwie wszystkie są takie).
  • awatar Gość: Są bardzo ładne. Lubię takie wiersze :)
  • awatar RainbowxD: Jak dla mnie, bardzo ładne są. "Cisza" podoba mi się najbardziej :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka Dzisiaj chciałabym wam trochę o mnie opowiedzieć, czyli kilka faktów o mnie.
1. Jeśli chodzi o wygląd mam długie włosy w kolorze ciemny blond oraz brązowe oczy. Jestem szczupła, nawet bardzo. Przy 168cm ważę 44,6 kg.
2. Muzyka <3 <3 Rap, reggae, pop i trochę rock.
3. Uwielbiam pisać. Najbardziej wiersze i opowiadania, ale planuję zmierzyć się z piosenkami i cytatami.
4. Truskawki <33
5. Ulubiony smak lodów: kaktus, truskawka i jabłko.
6. Chcę zostać architektem wnętrz, fotografem bądź gitarzystką.
7. Introwertyczka, pesymistka, realistka, marzycielka.
8. Od 1 września chcę się trochę za siebie wziąć.
9. Zawsze miałam średnią powyżej 4.00, ale też zawsze brakowało na pasek. :< :<
10. Lubię tańczyć <333, czytać <33 i słuchać muzyki <333.
11. Uwielbiam samotne spacery po parku, lesie.
12. Nie jestem zbytnio lubiana, ale ja też lubię tylko jedną dziewczynę także nie mam żalu.
13. Nigdy nie miałam chłopaka.
14. Filmy <33
15. Moja ulubiona książka: "Zapałka na zakręcie" i "Sposób na Alcybiadesa". <3
16. Ulubiony film: "Gwiazd naszych wina" <3333333
17. Boję się horrorów. :< >
18. Mam wybujałą wyobraźnię.
19. Straciłam radość z życia w 1 klasie gimnazjum, czyli niecały rok temu. (Teraz czekam na 2 klasę gimnazjum).
20. Nie potrafię zasnąć gdy jest zbyt jasno, a gdy jest zbyt ciemno wyobrażam sobie, że za moimi plecami jest jakiś potwór albo duch. >
21. Nie mam żadnych zwierząt.
22. W te wakacje prześladują mnie komary. Normalnie nie ma dnia żebym się nie drapała.
23. Mam beznadziejnych rodziców i ogólnie całą rodzinę. Tylko jedna moja siostra jest super. <333 I ma taką śliczną córeczkę. <333
24. Mam czworo rodzeństwa (razem ze mną jest nas pięciu).
25. Jestem najmłodsza.
26. Jestem trochę leniwa i trochę pracowita. (Też zależy o jaką sprawę chodzi )
27. Moja data urodzenia: 16.10.2003r <3 Nie wiem czemu, ale podoba mi się moja data urodzenia.
28. Urodziłam się około pierwszej w nocy.
29. Kiedyś potrafiłam zrobić szpagat ale teraz już nie.
30. Nienawidzę Bimbera.
31. Chcę wyjechać do USA, albo do Paryża. Jeszcze nie wiem.
32. Najprawdopodobniej po gimnazjum pójdę do ekonomika na profil technik logistyk.
33. W podstawówce przywaliłam mojemu koledze na oczach pani od matematyki (wicedyrektorki). Cała wina poszła na tego chłopaka, a ja żadnej uwagi nie dostałam. Powiedziała mi nawet, że dobrze zrobiłam.
34.Przeklinam.
35. Jestem chrześcijanką.
36. Ulubiona zupa: rosołek. <3
37. Ogórek <33 hah
38. Aksa <3333 (rap)
39. Bednarek <3333 (reggae)
40. Blue cafe <3333 (pop)
Ojj troszkę się rozpisałam. Nic więcej już nie wymyślę, przykro mi. Do jutra, buziaczki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka Dzisiaj zdecydowałam, że napiszę wam moją historię. Mam nadzieję, że się nie zanudzicie.
Bohaterowie:
*Ja
*W.M.(inicjały)- ładna, niezbyt mądra (jeśli mam być szczera jej poziom inteligencji jest tak niski, że mnie to przeraża), ale mimo to "zaprzyjaźniłyśmy się"
*Z.G.- brzydka, gruba, śmierdząca oraz niestety moja kuzynka
*W.J.- chyba jedyna osoba, która w gimnazjum zachowywała się jakbym nie była śmieciem, a tak ogólnie to miła, nawet fajna
*O.M.- ogólnie wredna żmija, ale też spoko od jednym tylko względem (później się wyjaśni )

Wszystko zaczyna się w 6 klasie podstawówki. Ja, W.M, O.M i Z.G chodzimy razem do klasy. Niby fajnie i spoko. Ja siedzę w ławce niestety z Z.G, a W.M i O.M razem. Pod koniec podstawówki (jakieś 2 miesiące przed zakończeniem) O.M zaczęła zadawać się z innymi dziewczynami, a nas traktować jak służące. No to my zaczęłyśmy ją i te dziewczyny, z którymi się "zaprzyjaźniła" (chociaż one twierdziły, że to ona się do nich przyczepiła) obgadywać i wyzywać. No i jakoś tydzień przed zakończeniem ja i W.M zaczęłyśmy rozmawiać, że jeśli w gimnazjum trafimy do różnych klas to na każdej przerwie będziemy rozmawiały itp.
Nareszcie nadeszło długo wyczekiwane przez nas gimnazjum. Ja W.M i Z.G trafiłyśmy do tej samej klasy, a O.M do innej. Ja znowu musiałam siedzieć z Z.G. W.M siedziała z W.J. Już na początku zauważyłam duże zmiany. W.M znalazła jakieś nowe przyjaciółeczki i mnie Z.G i W.J miała gdzieś. No i oczywiście jej obietnice zdały się na nic, bo prawie codziennie się do mnie nie odzywała, nawet głupiego "cześć", nic. Jak wcześniej wspomniałam O.M okazała się w porządku, tylko dlatego że ostrzegała nas, że W.M to cytuję: "fałszywa su*a". My oczywiście nie wierzyłyśmy. Do mnie odzywała się tylko wtedy, gdy chciała pracę domową, albo jej nowe koleżaneczki ją olały. Aż w końcu wielki przełom. Z.G zachorowała i nie było jej w szkole przez około 2 tygodnie. Wtedy ja i W.J zaczęłyśmy nawiązywać ze sobą kontakt, na lekcjach siadałyśmy razem w ławce. Gdy Z.G wróciła do szkoły nie wiedziała są się dzieje, ponieważ na lekcjach nie usiadłam jak zwykle z nią tylko z W.J. Z.G w ogóle zachowywała się jakby nie mogła beze mnie żyć, jak tylko ja zrobiłam krok do tyłu to ona zaraz za mną (trochę psychiczne moim zdaniem), a później jeszcze bezczelnie mówiła, że to ja za nią chodzę. Teraz jest ona na mnie i W.J wielce obrażona.
No, ale po dłuższych zastanowieniach doszłam do wniosku, że ja i W.J nie stworzymy wielkiej przyjaźni.
THE END.
KONIEC.
Mam nadzieję, że się podobało.
 

 
Hejka Ostatnio na stronie samequizy.pl znalazłam quiz, aby sprawdzić, czy jest się ładną. Było tam kilka pytań na temat wyglądu. Moim zdaniem w ten sposób nie da się sprawdzić czy ktoś jest ładny, czy brzydki. Tylko dlatego, że mam blond włosy, brązowe oczy i 168cm wzrostu wyszło mi, że jestem ładna. Ja się z tym nie zgadzam, ponieważ jestem świadoma tego iż z moim wyglądem nie mogłabym być fotomodelką itp. Uważam takie coś za głupotę. No ja nie rozumiem jak można to stwierdzić nie wiedząc nawet jak ten ktoś wygląda.
  • awatar Amor Hiilton: Piękno znajdujemy w sobie. Nikt nie może ci wmówić ze tak nie jest. Jeśli sama sobie się podobasz to już misja zakończona sukcesem. Poza tym - każda potwora znajdzie swego amatora. Zapraszam do siebie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejka Dzisiaj tak jak obiecałam, czyli to czego w ludziach (nie wszystkich oczywiście) nie lubię, nienawidzę najbardziej:
1. Materialistyczne podejście. Chociaż ja sama jestem materialistką to nie lubię tego, że ktoś ocenia innych po tym ile ma pieniędzy.
2. Brak tolerancji. Mam wręcz ochotę krzyczeć, gdy jestem świadkiem np. wyśmiewania się z kogoś tylko dlatego, że ma on inny styl niż większość nastolatków.
3. Agresywność. Sianie postrachu wśród młodszych od siebie. Np. to, że ktoś jest starszy i myśli, że wszystko mu wolno. Absurd. nie raz widziałam jak dajmy na to 16 latek wyzywa i krzyczy na 4 latka, bo ten przez przypadek wylał mu picie na nową koszulkę, lub też ubrudził ją lodami itp.
4. Wywyższanie się. Na przykład taka sytuacja: lekcja w-f, gra w kosza, dziewczyna, która ma rodziców biznesmenów jest w drużynie z dziewczyną, której mama pracuje w spożywczaku (sprzedawczyni). Ta druga rzuca w kierunku kosza, ale nie trafia, a wtedy córka biznesmena zaczyna krzyczeć i się wymądrzać, że mogła podać do niej to ona by na pewno trafiła.
Na koniec mam dla was pewną propozycję. Pod moimi wpisami możecie pisać różne tematy, które chcecie, aby zostały tutaj poruszone. Wtedy będziecie czytali o tym co was naprawdę interesuje, ponieważ obawiam się, że mój blog nie jest zbyt ciekawy.
  • awatar LetItBe.: Fajny wpis, też nie lubię tych rzeczy w zachowaniu innych. Zapraszam do mnie! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejka Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale zostałam zmuszona do przejażdżek rowerowych Masakra. Nienawidzę czegoś takiego. Już wkrótce pojawi się tutaj wpis o tym czego najbardziej nie lubię w ludziach
 

 
Hejka Dzisiaj trochę prawdy o Introwertykach
1. To nie prawda, że introwertycy nie mają przyjaciół. Oczywiście, często mają ich mniej niż ekstrawertycy. Jest tak, ponieważ introwertykom trudniej jest zaufać innym ludziom.
2. Wielu ludziom (najczęściej ekstrawertykom) wydaje się, że introwertycy nie chcą z nimi rozmawiać, ale to nie prawda oni po prostu dłużej zastanawiają się nad odpowiedzią.
3. Introwertycy "skracają" swoje wypowiedzi, co często daje taki sam efekt jak to, że długo zastanawiają się nad odpowiedzią.
4. Na wielu stronach internetowych czytałam, że introwertycy lubią jak inni wchodzą im w zdanie lub przerywają ich wypowiedź. BZDURA. Chyba nikt tego nie lubi. Jest to bardzo nie grzeczne.
5. Introwertycy nie lubią rozmów o "niczym" (np. o pogodzie). Uwielbiają za to rozmawiać o życiu, swoich zainteresowaniach lub też przemyśleniach.
Nie wierzcie w to co piszą niektórzy ludzie o introwertykach, lepiej przeczytajcie to co sam introwertyk pisze o sobie (nie koniecznie chodzi mi akurat o ten wpis, przeczytajcie coś więcej niż tylko to, ponieważ to co ja tutaj napisałam to jest dopiero początek, jest jeszcze wiele innych ciekawych faktów na temat introwertyków).
  • awatar Brakujące ogniwo: Introwertycy są wrażliwsi od ekstrawertyków przez co często zamykają się w sobie co utrudnia kontakt z nimi. Znam takich. Czasami trudno domyślić sie o co im chodzi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejka Ostatnio w internecie znalazłam post, w którym było napisane, że introwertycy nie mają wspomnień, oczywiście poza tymi, w których występują oni sami. Ja się z tym nie zgadzam, ponieważ introwertycy również mają znajomych i przyjaciół, owszem mają ich trochę mniej niż ekstrawertycy, ale oni są po prostu jakby to powiedzieć, mniej ufni w stosunku do innych. Przecież introwertycy tak samo jak inni ludzie mają rodziny i mogą podróżować, czy też spełniać swoje marzenia. Oni też będą mieli wspaniałe wspomnienia jeżeli tylko będą chcieli.
Kiedy przeczytałam ten wpis byłam oburzona, ponieważ ja również jestem introwertyczką i posiadam przyjaciółkę. Mam także wiele wspaniałych wspomnień. Introwertycy nie zawsze muszą być tylko obserwatorami.
  • awatar Brakujące ogniwo: Totalna głupota, introwertycy mają może nawet więcej wspomnień niż ekstrawertycy.
  • awatar Je**na MARZYCIELKA: @1½†: Przeczytałam to na stronie jestemintrowertykiem.pl :) Ogólnie ta strona jest całkiem ciekawa i przydatna, ale jak przeczytałam ten artykuł to po prostu musiałam napisać o tym, bo to co niektórzy wypisują w internecie razi głupotą. :(
  • awatar 1½†: Co za debil pisze takie rzeczy?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka Dzisiaj chciałam napisać co myślę o tym, że inni ludzie zwracają uwagę na wiek. Moim zdaniem najważniejsze jest to co człowiek sobą reprezentuje, jaki jest w stosunku do innych.
Uważam, że w tej sytuacji najbardziej pokrzywdzone są 11-13 latki, ponieważ bardzo często są one o wiele mądrzejsze od np. 16 latek. Większość ludzi uważa takie 12 latki za bachory, owszem częściowo jest to prawda, ale przez takie głupie komentarze (które są oczywiście nie na miejscu) cierpią te dojrzałe, młode dziewczyny. To, że ktoś jest od kogoś starszy o rok to nie upoważnia go do krytykowania oraz wyśmiewania się z innych.
Tak wiem rozpisałam się trochę, ale moim zdaniem ten temat można jeszcze długo rozwijać.
  • awatar iCo?:): do lat 20 wiek się rozróżnia, później granice się zatraca. Nie oszukujmy się, 13latek nie będzie miał tak rozwiniętego mózgu jak już 17nastolatek, który na wiele rzeczy może już inaczej spojrzeć ze względu na doświadczenie. młodzież jest pokrzywdzona, ale dorośnie. każdy ma swój czas na wszystko :) ale najciężej nauczyć ową młodzie SZACUNKU dla starszych, np. rodziców czy nauczycieli. a to bardzo dużo świadczy o dojrzałości. akurat ten wiek 11-17 jest dziki :) ja osobiście mam młodszego chłopaka, chociaż jest bardziej dojrzały ode mnie ;)
  • awatar Todo el Mundo: Zgadzam się z tobą, nie liczy się wiek tylko to co ma się w głowie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›